środa, 16 listopada 2011

Koszmar minionej matematyki..

Witajcie kochani! :)
Nie ma to jak uczyć się kilka dni po kilka godzin na sprawdzian, który jest niewiarygodnie trudny. Kocham po prostu ten stan kiedy wiem, iż będę musiała napisać poprawę kolejnego już sprawdzianu (chyba, że jakimś cudem zaliczę). Nigdy nie zrozumiem tego świata, gdyż mogę uczyć się godzinami, a tak czy tak napiszę gorzej niż osoba, która to wszystko ściągnie! Przynajmniej nie mam poczucia winy. Też zdarza mi się czasem ściągać, lecz nie potrafiłabym z każdego przedmiotu. Moje sumienie nigdy by na to nie pozwoliło.
Nigdy nie zrozumiem osób, które się podlizują. Przepraszam bardzo, ale co im to daje? Jakąś satysfakcje? A może fakt, że na starcie mają już zagwarantowaną ocenę wyższą niż 1? Bez sensu.
Wolę mieć oceny takie jakie mam, ponieważ wiem, iż na nie zasłużyłam.
Nie napiszę Wam jaka to jestem głupia, nie mądra czy beznadziejna gdyż obiecałam, że nie będę samokrytyczna osobie, dla której moje szczęście jest bardzo ważne. Tak jak ta osoba dla mnie.
Jednak staram się na przekór wszystkiemu myśleć pozytywnie, chociaż oczywiście zdarzają się chwile słabości (co prowadzi do płaczu). Ale mimo wszystko jestem szczęśliwą osobą. Cieszę się, że są osoby na które mogę liczyć. Również prowadzenie bloga daje wiele radości gdyż bardzo często Wasze słowa są dla mnie wsparciem.

Jak Wam minął weekend? Wypoczęci? Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. :)


Miłego wieczoru! Papa! :)

piątek, 11 listopada 2011

Niech ten koszmar już się skończy...

Witajcie kochani! Nareszcie weekend, a nawet trochę dłuższy, ponieważ moja szkoła ma poniedziałek wolny. A co za tym idzie we wtorek kartkówka z angielskiego, sprawdzian z geografii i kartkówka ze słownictwa z niemieckiego, a środa sprawdzian z matmy, polskiego i kolejny próbny egzamin zawodowy. Chyba zwariuję.
W środę pisaliśmy sprawdzian z matematyki i oczywiście jak na blondynkę przystało przez głupie błędy typu zamiast wpisać plus wpisałam minus za co oczywiście otrzymałam zero pkt, a więc przygotowania na poprawę czas zacząć. Chociaż z drugiej strony mam już coraz mniej sił na to wszystko, ale chcąc coś osiągnąć trzeba się poświęcić.
We wtorek na dłużej przerwie idę na spotkanie dotyczące "Koncertu Bożonarodzeniowego". Nareszcie coś się dzieje. Na pewno będzie ciekawie. Nie mogę się doczekać. Powoli wszyscy popadają w świąteczny nastrój, a gdy nadejdzie już grudzień zacznie się jeden wielki chaos.
A co tam u Was? Jak w szkole? Macie dużo nauki? A może macie jakieś plany na weekend? :)










Piosenka na dziś:


Z miłym akcentem żegnam się z Wami, czeeeeeść!
Udanego weekendu! :)

niedziela, 6 listopada 2011

Jesiennie!

Witajcie kochani! Na samym początku chciałabym podziękować za Wasze słowa, które mobilizują mnie do dalszego działanie i spełniania własnych marzeń. Jesteście wspaniali!

W piątek musiałam czekać godzinę na autobus, a więc z dziewczynami z klasy wybrałyśmy się na targ szukając butów i kupiłam sobie rajstopy o przepięknym kolorze, a mianowicie czerwone! Jestem zadowolona z zakupu, ponieważ są idealne, doskonale kształtują nogi, są bardzo elastyczne.
Niedawno wróciłam z przejażdżki rowerowej, ponieważ był dziś piękny, słoneczny dzień! Uwielbiam takie przejażdżki, a tym bardziej, że niestety nie zawsze mogę na to sobie pozwolić gdyż szkoła często wszystko koliduje.
A już dzisiaj finał drugiej edycji "Must Be the Music". Jakich macie faworytów? :)
Moimi faworytami są Eris Is My Homegirl, RaggaFaya, Bruk Braders i Maciek Czaczyk. Według mnie oni już są wygrani, gdyż doszli tak daleko.


Piosenka na dziś:


 Miłego wieczoru! Czeeeeść! :)