niedziela, 29 lipca 2012

Kacperek ♥

Witajcie kochani!
Jak wiecie miała być szczególna notka o naszym kuzynie/siostrzeńcu, dlatego też dzisiaj ją dla Was przyszykowałyśmy :)

Kacperek z wyglądu jest jednym z najsłodszych dzieci, jakie kiedykolwiek widziałyśmy, ale czy również taki słodki jest w środku? Powiedzmy, że jest to dziecko, które codziennie budzi się o tej samej porze, mianowicie o 6 rano i budzi Nas swoim krzykiem. Kiedy już wstanie nie usiądzie i nie poogląda bajek jak inne małe dzieci, tylko pobiegnie w swoim kierunku.. Kacperek lubi również znęcać się nad zwierzętami.. :D Zwłaszcza na małych kotkach i psach. Gdy np. dałyśmy mu małą maskotkę lwa do ręki, gdy był w wózku, to przez pół godziny wyrzucał je z niego, albo uderzał nimi o łóżko.. Kapi (jego przezwisko) bardzo lubi wychodzić na ogródek i bić z paletki od badmintona ;) Czy można go nazwać dzieckiem diabła? Zdecydowanie nie,  gdyż Kapi nie tylko lubi broić. Jest to również dziecko, które gdy przyzwyczai się do kogoś, to kocha go całym serduszkiem i nigdy nie pozwoli mu odejść. Złapie Cie za rękę i poprowadzi w swoje strony.. Przytuli Cię, gdy będziesz smutny oraz uśmiechnie się, by poprawić Ci humor 
My np. nie umiemy żyć bez tej małej pociechy. Jest ona w
Naszym życiu szczególną osóbką i mamy nadzieję, że to się nigdy nie zmieni!























sobota, 21 lipca 2012

'Searching Happiness'.

Witajcie węgorki!
Postanowiłyśmy z Pauliną, że damy Wam mały spokój z naszymi bombardującymi postami i odpuścimy sobie pisanie na tydzień. Jak widać udało Nam się! No prawie.. Trudno żyć bez naszych blogowiczów, których "być może" interesuje Nasz blog :D
Nasz tydzień był bardzo szalony z powodu naszego małego kuzyna/siostrzeńca, który naprawdę potrafi zaleźć za skórę. O tak! Ale innym razem Wam o nim opowiemy. Nawet przyszykowałyśmy szczególnego posta o Kacperku, bo tak właśnie ma na imię.
Oczywiście to nie jest wszystko, przez ten "prawie" tydzień oglądałyśmy dużoo seriali.. a także grałyśmy w naszego uwielbianego badmintona!
Wyobraźcie sobie dzisiaj minę Suzany, podczas podróży do Grodziska Wlkp., gdy odkryła, że pojechała do kancelarii w kapciach! I to w babcinych! xD Potem jeszcze czekały ją zakupy w Biedronce oraz u rzeźnika. Na szczęście miała szare skarpetki!
Jeszcze wcześniej w poprzedni poniedziałek, obydwie pojechałyśmy również do Grodziska z babcią/ mamą. Naszym głównym celem podróży była Biedronka i przystojni faceci, których mijałyśmy w bardzo długiej drodze, która wydawała się wiecznością. A pomyśleć, że tylko miała być Biedronka...
Oczywiście nie obyło się bez drobnych kłótni i... słodyczy :D Obydwie bardzo lubimy się ze sobą sprzeczać, ponieważ mamy bardzoo podobne charaktery, co nas trochę irytuje.. Paulina jest ta wredniejsza! Podkreślam! xD
A teraz pokażemy Wam nasz tekst piosenki, który napisałyśmy już drugiego dnia w Kąkolewie. Mamy nadzieję, że się Wam spodoba.

Po polsku:
      
Tytuł: 'Poszukiwanie szczęścia'                                                                   

1. Co mam zrobić, abyś znów pokochał mnie?
Dotknął moich rąk, moich ust.
Co mam zrobić, abyś pokazał mi swój uśmiech?
Rozmawiał ze mną tak, jak kiedyś,
spędził ze mną choćby jeden dzień.

Ref: Tylko czekać, czekać, czekać na Ciebie
Tylko poszukiwać, poszukiwać, poszukiwać szczęścia.
Tylko czekać, czekać, czekać na Twój kolejny ruch,
który jest dla mnie wszystkim.

2. Czy miłość ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?
Czy jest sens kochać kogoś takiego jak Ty?
Jeśli tak, to zrób coś z tym,
przytul mnie i pozwól mi żyć.

Ref: Tylko czekać, czekać, czekać na Ciebie
Tylko poszukiwać, poszukiwać, poszukiwać szczęścia.
Tylko czekać, czekać, czekać na Twój kolejny ruch,
który jest dla mnie wszystkim. 2x

Tylko czekać, poszukiwać... 5x

Ref:  Tylko czekać, czekać, czekać na Ciebie
Tylko poszukiwać, poszukiwać, poszukiwać szczęścia.
Tylko czekać, czekać, czekać na Twój kolejny ruch,
który jest dla mnie wszystkim.


Po angielsku:

Tytuł: 'Searching happiness'

1. What can I do to make you love me again?
Touch my hands, my lips.
What can i do, to make you show me your smile?
Talk with me like before.
spend with me even one day.

Ref: Just wait, wait, wait for you
Just search, search, search happiness
Just wait 3x for your next move,
which is everything to me.

2. Does love have any meaning for you?
Does it make sense to love somebody like you?
If so, then do something about it,
Hug me and let me live.

Ref: Just wait, wait, wait for you
Just search, search, search happiness
Just wait 3x for your next move,
which is everything to me. 2x

Just wait, search... 5x

Ref: Just wait, wait, wait for you
Just search, search, search happiness
Just wait 3x for your next move,
which is everything to me.


A teraz chciałybyśmy, abyście wybrali, który tekst bardziej Wam się podoba: po polsku or po angielsku :D
Jest to dla Nas bardzo ważne, ponieważ planujemy z Pauliną zaśpiewać tę piosenkę.. Tylko właśnie nie możemy się zdecydować :) To na tyle.. Dobranoc! ;*

sobota, 14 lipca 2012

Chimpunks!

Heej! Przepraszamy, że wczoraj nic nie napisałyśmy, ale dostałyśmy malutki szlabanik za oglądanie od rana do wieczora "Pamiętników Wampirów" :) Ogólnie nasz wczorajszy dzień polegał na graniu w monopol, następnie spaceru na PKP do KFC, w którym Paulinę oszukano, ponieważ dali ohydnego longera i frytki :D A wieczorem jeszcze wybraliśmy się na małą przejażdżkę do MCD.. Chyba byłyśmy głodne! :D 

A teraz dodamy Wam filmik jak śpiewamy z alvinowskimi głosami! 
Ps. Z góry przepraszamy za tę laskę, co będzie co chwile gadać podczas naszych dziwnych dźwięków. Tak poza tym miałyśmy jeszcze dodać jak śpiewamy głosem Potwora, ale oszczędzimy Wam tego bólu ^^


czwartek, 12 lipca 2012

Zainteresowania

Jesteśmy już razem od ponad roku, dlatego z tej okazji, chciałybyśmy opowiedzieć Wam o sobie nieco więcej niż do tej pory :)


 MUZYKA


Jeżeli chodzi o muzykę, to jest ona naszą największą pasją: Same śpiewamy, gramy na gitarach i "próbujemy" tworzyć nowe dźwięki :D
Gatunkami muzycznymi, które najczęściej słuchamy są: rock, reggae, punk oraz folk, przykłady podajemy Wam najczęściej w postach. Czy to wszystko? Otóż nie. To co dobre, zawsze wpada nam w ucho, niezależnie od gatunku. 

UBIÓR

Wspólny:

Pauliny:

Suzany:



Jak widzicie, każda z Nas luby co innego. Co lubi Paulina? Paulla lubi ostre, wyraziste kolory z nutką fantazji. Natomiast Suzy lubi proste, nie rzucające się w oczy, klasyczne stroje. Jednak obydwie czasem kusimy się na odmienność, a mianowicie lubimy się zamieniać i to Nas tworzy zgranym duetem.

SPORT


Uwielbiamy piłkę nożną! Zarówno w telewizji, jak i grając samemu na boisku.. Większość może uważać to za śmieszne i niedorzeczne, ale dla Nas jest to wielka inspiracja oraz najlepszy sport na świecie, bez którego nie potrafimy żyć. Naszymi ulubionymi klubami, jak i reprezentacjami światowymi są: Real Madryt, Portugalia oraz Brazylia.. ewentualnie Włochy i AC Milan.
Piłkarze: Cristiano Ronaldo, Ricardo Kaka, Nani, Pepe, Bruno Alves, Casillas, Buffon oraz wiele, wiele innych.. Lubimy także pływać oraz robić brzuszki wieczorami..

KSIĄŻKI


Jesteśmy wielkimi pasjonatkami książek. Niezależnie od gatunku. Najchętniej czytamy późnymi wieczorami, przy kawie i muffinkach. Sprawiają, że czujemy się szczęśliwsze oraz świat staje się dla Nas bardziej realny.
Mamy nadzieję, że dowiedzieliście się o Nas więcej, niż dotychczas, ponieważ bardzo Nam na tym zależy.. :)

Ps. Chciałybyśmy również poinformować Was, iż post został zainspirowany wpisem pewnej dziewczyny :) Tutaj macie adres jej bloga, Zapraszamy :) KLIK


A tu macie piosenkę z znanej disney'owskiej produkcji, która nie wiadomo czemu wpadła nam w ucho :D

środa, 11 lipca 2012

Kolczyki ;)

Siema! Na początku chciałybyśmy serdecznie podziękować za tyle komentarzy, które zmotywowały Nas do dalszego pisania :)
Wczorajszy dzień spędziłyśmy na szukaniu idealnych kolczyków dla Suzany.. Najpierw skierowałyśmy się do mango, potem do Teranovy, ale nigdzie ich nie było.. Więc naszą ostatecznością był h&m, w którym znalazłyśmy przepiękne kolczyki.. Po ich zakupie udałyśmy się do KFC, w którym napotkałyśmy się na przystojnego chłopaka. Dlatego też, gdy wracałyśmy już z KFC, przechodziłyśmy koło niego z 4 razy.. :D Na koniec dnia oglądałyśmy Pamiętniki Wampirów :)
Podsumowując: wczorajszy dzień był zbyt spokojny, jak dla Nas.. Ale nic nie poradzimy, mamy jeszcze przed sobą dużo czasu. W końcu wakacje trwają! :D



Kolczyki Suzany :)








+ piosenka na dziś :D




poniedziałek, 9 lipca 2012

Droga bez powrotu..

Zaczęła się, gdy miałyśmy zanieść dokumenty na studia dla Pauliny.. Droga, którą przebyłyśmy była bez końca! Chyba wiecie jak długa jest al. Niepodległości (niektórzy z Was), to sobie wyobraźcie naszą niekończącą się podróż.. Wracając do studiów.. Poszłyśmy tam, ale nie wrócimy z pewnych powodów. Poza tym ludzie w tej szkole (zwłaszcza sekretarki) są dość uprzedzeni.. Nawet nie potrafią odpowiedzieć na "Dzień dobry".. a kultura tego wymaga!
Wracając z tej szkoły skusiłyśmy się na wypad nad fontannę, na przeciwko opery ^^ Fontanna jest cudowna i w swój sposób magiczna, nieprzewidywalna.. (szczególnie, gdy obraca kierunek na Nas).  Przez połowę naszego czasu, uciekałyśmy od tryskających strumieni wody. Także byłyśmy całe mokre :D
Gdy wracałyśmy pewnych dwóch chłopaków, zadało Nam nietypowe pytanie.. Chyba, że to miała być ich metoda na podryw.. O.o. Jeden z nich zapytał Nam się, czy jego kolega nie ma czasem za dużo brwi i się mu nie zrastają.. Na co Paulina powiedziała, aby użyli pęsety, za co oni mieli drobne pretensje..  Suzen odpowiedziała, aby użyli nożyczek, co oczywiście miało być zmyłką :D Na koniec dnia spotkałyśmy się z Naszym dawnym przyjacielem, który zachowywał się nieco inaczej, niż zwykle.. co spowodowało Nasze przygnębienie, ale szkoda dnia na takie smutki, lepiej dodajmy parę fotek z Naszego wypadu :)

















A na koniec zdjęcie Naszej kochanej fontanny + krótki filmik :)
































Małe, kolejne przywitanie ^^ 

Inspiration!

Jak wiecie byłyśmy wczoraj nad jeziorem.. nadal nie wiemy gdzie, ale nadal to jest mało ważne, więc.. węgorki wy Nasze (to pomysł Suzany, aby Was tak nazywać) postanowiłyśmy podzielić się z Wami naszymi inspiracjami, które po prostu spadły na nas jak grom z jasnego nieba! Być może dlatego, że wczoraj nad jeziorem uczyłam Suzy stanąć prosto na moich barkach w wodzie i skoczyć do tyłu ^^ ale Ona co chwile wszystko rujnowała. Aż w końcu pojawiła się nadzieja - przyszła NELA (siostra Suzy)! I tak nic się nie udawało, ale nie poddałyśmy się i w pewnym momencie UDAŁO JEJ SIĘ!


A teraz powróćmy może do Naszego tematu ^^ Dodamy Wam kilka inspiracji, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwsze! :)




1)





















2)


 
















3)



    
4) 





Na koniec pokażemy Wam małe zdjęcie, które obrazuje nasz humor w tę piękną niedzielę :)






+ dwie piosenki, po jeden od każdej z nas, buziaki! ;*

Od Puliny, bo jak wiecie - ona kocha ten zespół <3

Brzydka twarz, ale piosenka wymiata! c;
~S
        

niedziela, 8 lipca 2012

Kawa mrożona z.. bitą śmietaną oraz pizzą :D

Witajcie! Właśnie jesteśmy nad jeziorem.. Ten post już dziś rano napisałyśmy i zaplanowałyśmy go na 17:00.
Wczorajszy dzień należy zdecydowanie do udanych! Nie wiecie ile się działo w naszym życiu przez tamte 24 h.. Nawet stałyśmy się trochę popularne w youtube poprzez dodanie naszego wczorajszego filmiku. Wiecie małymi kroczkami sięgamy do sławy ^^ Taki żarcik :)
Nasz dzień nie tylko polegał na robieniu różnych filmików, lecz zrobieniu wyjątkowej kawy z bitą śmietaną, która zdecydowanie poprawiła nam humory oraz dała nam w 100 % wielkiego kopa na noc.. 













Jeżeli ktoś się nie doczyta, to jest tam napisane "Dzień dobry! Chciałabym
zamówić małą pizzę margaritę, a do tego sos czosnkowy na ulicę..........
Do widzenia!
Przed zamawianiem tej pizzy, Paulina wpadła na pomysł, aby napisać na kartce to, co będzie
mówiła kasjerce ^^
+ piosenki na dziś ;)

Chyba każdy z Was wie, że Emeli nagrała tę piosenkę dla swojej przyjaciółki, która ma raka. Jest to bardzo piękny gest z jej strony :)

Powitanie, czyli.. innymi słowy: klapa!

Czołem duszyczki! To już nasz 3 wspólny, po długieeej przerwie wpis :) Cieszymy się, że po tylu miesiącach, możemy wrócić do naszych wygłupów oraz pokazać Wam  śmieszny, glupkowaty filmik. Dlatego też wspólnie chcemy pokazać Wam, jakie jesteśmy naprawdę oraz udowodnić, że nawet w takich chwilach, które mają być poważne można się dobrze bawić :)  Przedstawimy Wam próbę,
ponieważ druga była  niedostępna.. ale nie możemy narzekać, gdyż świetnie się przy tym bawiłyśmy.
Ps. Przepraszamy za krzyki Pauliny oraz za to, że musicie oglądać nasz filmik z pochyloną głową.. Starałyśmy się jak możemy, aby obrócić film o 90°, co spowodowało zniekształcenie naszych głosów, ale to już nie ważne.. :) Miłego śmiania się!


+ zdjęcie, od którego się wszystko zaczęło :D

sobota, 7 lipca 2012

Arbuz! ♥

Siemaa! Jak spędzacie tegoroczne wakacje? Podzielcie się tym z nami! :)

Bo akurat tak się składa, że my z Suzen wybrałyśmy się wczoraj nad malte (czyli jezioro) i po drodze wstąpiłyśmy do 'Piotra i Pawła' aby kupić połowę arbuza i plastikowe łyżki. Po zakupach natychmiast wybrałyśmy się nad jezioro, aby skosztować ten wyśmienity owoc! Początkowo jadłyśmy go łyżkami, ale Suzen wpadła na genialny pomysł, aby podzielić go na dwie części, z czego wynikła niezła katastrofa, gdyż narobiłyśmy bałaganu i wszędzie leżały pestki. Gdy myślałyśmy, że nikt nie przyjdzie doszły do nas odgłosy pewnej pary dochodzącej do naszego tajnego miejsca, musiałyśmy jeść jak ludzie, ale niestety nam to nie wyszło i wyrzuciłyśmy łyżki, po czym jadłyśmy naszego arbuza dosłownie jak prosięta. xD W pewnym momencie nam obydwóm zachciało się plunąć pestkami jak najdalej do wody.. oczywiście Paulina w tym wygrała.. ^^ Gdy myślałyśmy, że to koniec naszej przygody poszłyśmy pluskać się brudną wodą z jeziora! :D Oczywiście Paulina nie wytrzymała i musiała mnie opryskać wodą xd Myślałam, że ją zabiję..
Na koniec koło godziny 21 ruszyłyśmy na bosaka na tramwaj, na który oczywiście się spóźniłyśmy :) 
W tramwaju miałyśmy ogromne szczęście i napotkałyśmy się za nami na dwóch, uroczych oraz przystojnych chłopaków (koło 17-stki) i aby im zaimponować zaczęłyśmy rozwiązywać krzyżówkę (kiepsko nam to szło), np. pytanie "Jaki jest rodzaj pantofla?", na co Suzen musiała głośno odpowiedzieć "Pantofel", omal nie umarłam ze śmiechu.. 
Przynajmniej nie tylko my robiłyśmy ogromny harmider, lecz również kibice Barcelony, którzy najzwyczajniej przeklinali, śmiejąc się przy tym głośno i krzycząc na cały tramwaj różne głupie rzeczy.

+ piosenka, która idealnie pasowała do tamtej chwili :D