sobota, 2 marca 2013

cocinando con una dirección! + nieproszeni goście!

Czołem węgorki!
Na sam początek obiecujemy, że następny post pojawi się w przyszłym tygodniu, sobotę, niedzielę.. Jeszcze to ustalimy :D

"Cocinado con una dirección"? (gotowanie z One Direction?) Zabawne, co nie?
Fanki muzyki rockowej słuchają jeszcze popowego boysbandu?! Haha! Nawet nam się zdarza.. Same jesteśmy tym zaskoczone. "One way or another" jest ich naprawdę udanym coverem!
Hejtujcie, hejtujcie, ludzie.. Przecież to OD? Lalusie z kiepskimi fryzurkami oraz głosikami.. Żenada! Niech ludzie w końcu zaczną doceniać i szanować starania innych, bo w końcu dostrzegą w nich sam potencjał oraz uczucia, jakie wkładają w ich muzykę. Oczywiście ten post nie jest tylko po to, aby Was do nich przekonać.. Co to, to nie.. Chciałyśmy wam po prostu pokazać, że każda muzyka ma w sobie coś dobrego ;)
A teraz zobaczycie nasz szalony poranek z jajecznicą i właśnie piosenką One Direction :D






Druga część dotyczy "nieproszonych gości", jak sam tytuł na to wskazuje..
Czy zdarzyła Wam się kiedykolwiek taka sytuacja, gdzie dodając jakiś post na fejsa (którego nie ma ujrzeć kilka osób), ustawialiście w ustawieniach niestandardowych "nie widzą te osoby, itd.." I właśnie te osoby nie mogły go zobaczyć? (wiemy, skomplikowane) No cóż, taka sytuacja zdarzała się u nas dość często.. Otóż dane osoby nie wiedziały o istnieniu tego bloga.. miał być tajny, nie dla znajomych :D Cóż.. kilka dociekliwych osób wypatroszyło nasz adres bloga, który rozszedł się potem na caaaałą klasę. Pewnie większość ludzi właśnie to czyta, ale co możemy na to poradzić. Chyba, że znów mamy zmienić adres bloga? Oo
Co z tego, jeśli znowu to zmienimy.. w końcu ludzie i tak się połapią, że posty już nie są dodawane. Prawda, zawsze wyjdzie na jaw.
 Nasz dzień głównie spędziłyśmy na oglądaniu serialu hiszpańskiego, stąd nasza nazwa postu :D Zainspirowane postanowiłyśmy zacząć robić zdjęcia.. No. Słit zdjęcia!